Podcast o Patologie nosu, rtů a ústní dutiny
Patologie nosa, warg i jamy ustnej: Przewodnik dla studentów
Podcast
Patologie nosu, rtů a ústní dutiny
Délka: 10 minut
Přepis
Filip: Co to jest ta jedna rzecz, która na egzaminie z badania fizykalnego myli osiemdziesiąt procent studentów? To nierówna szerokość źrenic. I właśnie to może wam podpowiedzieć diagnozę udaru mózgu. Za parę minut będziecie dokładnie wiedzieć, jak to rozpoznać.
Kristýna: Dokładnie tak. Słuchacie Studyfi Podcast. Zacznijmy więc od źrenic. W normalnych warunkach są równej szerokości i reagują na światło.
Filip: Czyli się zwężają, kiedy na nie zaświecę, prawda?
Kristýna: Tak, to nazywamy miozą. Z kolei rozszerzenie, czyli mydriaza, może wystąpić na przykład w nieprzytomności albo po podaniu atropiny.
Filip: A co z tą nierówną szerokością, anizokorią, o której wspomniałaś?
Kristýna: Anizokoria to kluczowy objaw. Jak powiedziałeś, może sygnalizować udar mózgu. Ale istnieje też specjalna reakcja źrenic Argylla-Robertsona, kiedy źrenice nie reagują na światło, ale tylko na akomodację do bliży. To jest typowe dla neurolues.
Filip: Dobrze, to fascynujące. Co jeszcze powinniśmy obserwować w oku? Na przykład rogówkę?
Kristýna: Jasne. Rogówka powinna być idealnie przezroczysta. Jakiekolwiek zmętnienie lub wrzód jest niepokojące – często to następstwo urazu lub stanu zapalnego, na przykład od wirusa opryszczki.
Filip: A co te zmiany, które pojawiają się z wiekiem albo innymi chorobami?
Kristýna: W punkt. Istnieje tak zwany rąbek starczy, czyli arcus senilis. To taki szarobiaławy pasek na brzegu rogówki. W zasadzie odkłada się tam tłuszcz.
Filip: Czyli taki pierścień, który mówi nam, że nie jesteśmy już najmłodsi?
Kristýna: Można tak powiedzieć. Ale może to też świadczyć o hiperlipoproteinemii. Dużo bardziej specyficzny jest pierścień Kaysera-Fleischera, który widzimy w chorobie Wilsona.
Filip: Przejdźmy trochę niżej. Co z nosem? Oprócz tego, że powinien być drożny.
Kristýna: Wielkość i kształt są ważne. Ogromny nos może być objawem akromegalii, a nos siodełkowaty z kolei wrodzonej kiły. I oczywiście obserwujemy krwawienie, czyli epistaksis.
Filip: To to klasyczne krwawienie z nosa, często z powodu wysokiego ciśnienia, prawda?
Kristýna: Dokładnie. Najczęściej z miejsca zwanego locus Kiesselbachi. A co usta? Co ci powiedzą na przykład sine usta?
Filip: Niedobór tlenu? Jakiś problem z sercem albo płucami?
Kristýna: Świetnie, to sinica. Suche usta z kolei świadczą o odwodnieniu. A popękane kąciki ust, fachowo anguli infectiosi, mogą wskazywać na niedobór witaminy B2 albo żelaza.
Filip: A na koniec, coś, co chyba nie jest do końca przyjemne do badania… zapach z ust.
Kristýna: Tak, foetor ex ore. Często jest niecharakterystyczny – na przykład z powodu złej higieny albo zapalenia dziąseł.
Filip: Ale czasem może być też wskazówką do diagnozy, prawda?
Kristýna: Zdecydowanie. Typowy jest zapach acetonu przy kwasicy ketonowej w cukrzycy. Jest tak specyficzny, że praktycznie nie można go przeoczyć. I oczywiście alkoholowy przy zatruciu.
Filip: Tego chyba u niektórych pacjentów nie unikniemy. Dzięki Kristyno, to było świetne podsumowanie. Przejdźmy do następnego tematu.
Filip: Więc, skoro omówiliśmy zewnętrzne aspekty twarzy, logiczne jest, żeby zajrzeć... do środka. Co wszystko możemy odkryć, patrząc do ust?
Kristýna: Dokładnie tak. I jest tego zaskakująco dużo. Zanim jednak w ogóle zajrzymy, czasem dużo nam podpowie już sam... oddech pacjenta. Nie jest to może najprzyjemniejszy temat, ale jest ważny.
Filip: Rozumiem, mówisz o zapachu z ust, czyli foetorze.
Kristýna: Tak. I teraz nie mam na myśli tylko tego, że ktoś zapomniał umyć zęby. Specyficzne zapachy mogą sygnalizować poważne problemy. Na przykład foetor hepaticus — zapach przypominający mysz albo świeżą wątrobę — wskazuje na niewydolność wątroby.
Filip: Wow, to jest dość specyficzne. A co dalej?
Kristýna: Potem jest na przykład zapach mocznicowy, amoniakalny. Ten występuje przy niewydolności nerek. To są drobne, ale zasadnicze ślady, które mogą nas naprowadzić na właściwy trop.
Filip: Dobrze, więc węch mamy za sobą. Teraz w końcu zajrzymy do środka. Zaczniemy od błony śluzowej?
Kristýna: Jasne. Fizjologicznie powinna być różowa, błyszcząca i wilgotna. Jakiekolwiek odchylenie to sygnał. Blada błona śluzowa wymaga kontroli morfologii krwi z powodu anemii. Zaczerwieniona z kolei wskazuje na stan zapalny, na przykład stomatitis.
Filip: A co te bardziej nietypowe znaleziska? W materiałach natknąłem się na plamy grafitowe.
Kristýna: Tak, te są typowe dla choroby Addisona i wyglądają, jakby pacjentowi w ustach... odcisnął się ołówek. To bardzo charakterystyczny objaw. Albo plamki Koplikowe przy odrze, to takie żółtawobiałe kropki.
Filip: Brzmi to, jakby każda choroba zostawiła tam swoją wizytówkę.
Kristýna: W zasadzie tak. I nie możemy zapomnieć o pleśniawkach, czyli soorze. To są białawe naloty, które można zetrzeć. Często pojawiają się po leczeniu antybiotykami albo u osób z osłabioną odpornością.
Filip: Super. A co język? On też jest takim... rzecznikiem ciała?
Kristýna: Dokładnie tak! Zdrowy język jest różowy, wilgotny i przy wysunięciu idzie prosto. Jeśli skręca w jedną stronę, może to sygnalizować udar mózgu.
Filip: To kluczowa informacja! A co jeśli język jest suchy?
Kristýna: To ogromny sygnał ostrzegawczy odwodnienia! Szczególnie u osób starszych albo przy gorączkach. Suchy, brązowo obłożony język to coś, czym musimy się natychmiast zająć. Pamiętajcie, nawodnienie to podstawa.
Filip: Rozumiem. A co taki „język malinowy”?
Kristýna: To klasyka przy szkarlatynie! Wygląda dokładnie tak, jak brzmi. Potem mamy na przykład wygładzony, zaczerwieniony język przy niedoborze witaminy B12, albo wręcz przeciwnie, białawe pasma, tak zwaną leukoplakię, co jest stanem przednowotworowym. Więc języka naprawdę nie możemy lekceważyć.
Filip: Dobrze, zejdźmy piętro niżej. Do dziąseł i zębów. Czego tam szukamy?
Kristýna: U dziąseł zwracamy uwagę głównie na stan zapalny – czyli zaczerwienienie i obrzęk. I oczywiście na krwawienie, które może wskazywać na paradontozę, ale też na przykład na niedobór witaminy C, znany jako szkorbut.
Filip: Szkorbut? To brzmi jak coś z opowieści marynarskich.
Kristýna: Tak jest, ale nadal możemy się z tym spotkać. I uwaga, szarawy rąbek na dziąsłach może być objawem przewlekłego zatrucia metalami ciężkimi, takimi jak ołów.
Filip: A uzębienie? Tam chyba zajmujemy się głównie próchnicą, prawda?
Kristýna: Próchnica to oczywiście problem, głównie jako źródło infekcji. Ale ważne jest, żeby zwracać uwagę też na brakujące zęby albo źle dopasowaną protezę. To wszystko może prowadzić do problemów z przyjmowaniem pokarmu. A kluczowe jest... u pacjenta w nieprzytomności zawsze musimy natychmiast wyjąć protezę!
Filip: Perfekt. A co zupełnie z tyłu? Podniebienie miękkie i migdałki?
Kristýna: Tam jest podobnie. Szukamy symetrii, koloru i wszelkich nietypowych zmian. Żółtawe podniebienie może być pierwszym objawem żółtaczki. Zaczerwienienie i pęcherzyki z kolei wskazują na infekcje dróg oddechowych.
Filip: A migdałki, czyli tonsille?
Kristýna: U nich oceniamy wielkość, symetrię i obecność nalotów albo tak zwanych czopów. Powiększone, zaczerwienione migdałki z nalotami krzyczą „ostra angina!”. Z kolei asymetria może świadczyć o czymś poważniejszym, na przykład ropniu albo nawet nowotworze.
Filip: Świetnie, Kristyno. Omówiliśmy to naprawdę szczegółowo. Kluczowym wnioskiem dla mnie jest to, że usta są właściwie takim lustrem ogólnego zdrowia.
Kristýna: Dokładnie tak. A teraz, kiedy potrafimy zajrzeć do ust, przesuniemy się tylko kawałek obok i zobaczymy, co mogą nam zdradzić małżowiny uszne.
Filip: Świetnie, więc twarz mamy za sobą. A co z uszami? Założę się, że i tam da się znaleźć więcej, niż na pierwszy rzut oka się wydaje.
Kristýna: Dokładnie tak, Filipie. Małżowiny uszne są u każdego człowieka unikalne, prawie jak odcisk palca. Fizjologicznie zewnętrzny przewód słuchowy jest czysty, bez wycieku, a ucisk na tragus albo opukiwanie wyrostka za uchem nie boli.
Filip: A co jeśli to boli albo coś tam jest?
Kristýna: To dobre pytanie. Bolesność zazwyczaj wskazuje na stan zapalny. Żółtawe guzki mogą być tak zwanymi guzkami dnawymi, a wyciek z kolei świadczy o zapaleniu przewodu słuchowego albo ucha środkowego.
Filip: Rozumiem. Więc przesuńmy się piętro niżej. Szyja!
Kristýna: Tak, badanie szyi. Zaczynamy od oglądania. Kształt i długość powinny odpowiadać budowie ciała. Na przykład chudą szyję z zapadniętymi dołami nadobojczykowymi widzimy przy kacheksji, a grubą z kolei u osób otyłych.
Filip: A jest jeszcze coś, na co szczególnie zwracać uwagę?
Kristýna: Oczywiście. Widoczne pulsacje tętnic szyjnych. U szczupłych osób przy wysiłku to normalne, ale poza tym może świadczyć na przykład o nadciśnieniu albo chorobie tarczycy.
Filip: Więc żadnych wampirów.
Kristýna: Dokładnie tak, raczej wysokie ciśnienie.
Filip: Perfekt. To było wyczerpujące! Kristyno, mogłabyś na sam koniec błyskawicznie podsumować to, co najważniejsze z całego dzisiejszego odcinka?
Kristýna: Jasne. Przeszliśmy przez systematyczne badanie od oczu, przez uszy, aż po szyję. Kluczowe jest zwracanie uwagi na asymetrie i odchylenia od normy, które opisaliśmy. To da wam największą przewagę.
Filip: Dziękujemy, Kristyno! I dzięki wam, że słuchacie Studyfi Podcast. Uczcie się mądrze, nie ciężko. Trzymajcie się!
Kristýna: Do usłyszenia!