Podcast o Sztuka ciała: Historia i kluczowi artyści

Sztuka ciała: Historia, artyści i kluczowe trendy – Przewodnik

Podcast

Sztuka ciała: Historia i kluczowi artyści0:00 / 5:17
0:001:00 pozostało
AdélaWiecie, co 80% studentów myli na maturze z historii sztuki? Kiedy słyszą „body art”, wyobrażają sobie tylko ból i szokujące sceny. Ale to ledwo wystarczy na trójkę.
JakubDokładnie tak. A my za kilka minut pokażemy wam drugą, znacznie ważniejszą część tej historii... tę, która pomoże wam zrozumieć, dlaczego to nie tylko prowokacja i zapewni wam świetne punkty.

Sztuka ciała: Historia i kluczowi artyści

Délka: 5 minut

Přepis

Adéla: Wiecie, co 80% studentów myli na maturze z historii sztuki? Kiedy słyszą „body art”, wyobrażają sobie tylko ból i szokujące sceny. Ale to ledwo wystarczy na trójkę.

Jakub: Dokładnie tak. A my za kilka minut pokażemy wam drugą, znacznie ważniejszą część tej historii... tę, która pomoże wam zrozumieć, dlaczego to nie tylko prowokacja i zapewni wam świetne punkty.

Adéla: Słuchacie Studyfi Podcast. Więc Jakubie, czym jest sztuka ciała, skoro to nie tylko próba szokowania?

Jakub: To kierunek artystyczny, gdzie ciało jest absolutnie kluczowe, i to podwójnie. Po pierwsze, to narzędzie, niemal jak pędzel czy dłuto. A po drugie, to także główny temat – artyści badają jego granice, kruchość, wrażliwość, ale i piękno.

Adéla: Czyli ciało jest jednocześnie płótnem i tematem. Dobrze rozumiem?

Jakub: Idealnie ujęte. Wszystko to zaczęło się w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych i mocno nawiązywało do happeningów, gdzie również ważna była fizyczna obecność ludzi.

Adéla: A kto z tym wyszedł jako pierwszy? Kto powiedział sobie: „Świetny pomysł, będę malować człowiekiem”?

Jakub: Ten tytuł moglibyśmy przyznać Francuzowi, Yvesowi Kleinowi. On już w 1959 roku organizował akcje, które nazywał Antropometriami.

Adéla: Antropometrie? Co to znaczy?

Jakub: Wyobraź sobie wernisaż. Gra muzyka, a na scenie są nagie modelki. Asystenci Kleina malują je jego słynnym niebieskim kolorem... a one swoimi ciałami odbijają się na ogromnych płótnach.

Adéla: Wow. Czyli były dosłownie żywymi pędzlami. To musiał być niezły bałagan potem.

Jakub: Pewnie tak. Ale rezultatem były fascynujące zapisy ruchu, ślady fizycznej egzystencji ciała. Nie chodziło o portret, ale o obecność.

Adéla: Dobrze, to brzmi jeszcze całkiem poetycko. Ale co z tymi artystami, którzy się ranili? Na przykład Petr Štembera i jego słynne Szczepienie.

Jakub: Tak, to znacznie brutalniejszy przykład. W 1975 roku pozwolił sobie zaszczepić w rozcięte przedramię gałązkę drzewa owocowego.

Adéla: Auć. Dlaczego ktoś miałby to robić? To jest dokładnie ten moment, kiedy ludzie zaczynają pytać, czy to jeszcze sztuka.

Jakub: I właśnie w tym tkwi klucz! To nie było bezcelowe samobiczowanie. To była niesamowicie silna i poetycka metafora zbliżenia, a nawet braterstwa człowieka z naturą, z drzewem. Połączył swoje ciało z naturą absolutnie dosłownie.

Adéla: Aha! Czyli ten ból był środkiem do znacznie głębszej myśli. To jest ta różnica, o której mówiłeś na początku.

Jakub: Dokładnie tak. Podobnie Stelarc przeskakiwał przez szklaną ścianę, a Chris Burden pozwolił sobie przestrzelić ramię. Zawsze badali jakąś granicę, czy to fizyczną, czy psychiczną.

Adéla: A byli też artyści, którzy podchodzili do body artu... no, mniej boleśnie?

Jakub: Zdecydowanie! Na przykład duet Gilbert i George. Oni ogłosili się „żywymi rzeźbami”. Często pozłacali sobie twarze, a potem po prostu stali w galerii na cokole, prawie bez ruchu.

Adéla: Taki performance na wytrzymałość. To też brzmi wymagająco, choć inaczej. A co na przykład zmiana tożsamości?

Jakub: To jest domena francuskiej artystki Orlan. Ona z kolei, poprzez operacje plastyczne, zmienia swoją twarz i w ten sposób bada ideały piękna. Jej sala operacyjna staje się jej atelier.

Adéla: To jest fascynujące. Ciało staje się w ten sposób nieskończonym projektem. Dziękuję, Jakubie, teraz ta różnica między szokiem a myślą jest dla mnie znacznie jaśniejsza.

Jakub: Dokładnie tak. A to płynnie prowadzi nas do ostatniego ważnego tematu – performance'u i akcjonizmu. Tutaj ciało artysty jest absolutnie kluczowym narzędziem i materiałem jednocześnie.

Adéla: Dobrze, to przejdźmy do nazwisk. Kto jest absolutną czołówką na świecie, kogo musimy znać?

Jakub: Na pewno Marina Abramović, o której rozmawialiśmy. Dalej duet Gilbert i George, którzy ogłaszają się żywymi rzeźbami, albo Chris Burden, którego akcje często były na granicy. A na przykład Piero Manzoni sprzedawał własny oddech.

Adéla: Sprzedawał oddech? To dopiero pomysł na biznes. A co nasza rodzima scena? Dotrzymywaliśmy kroku?

Jakub: Zdecydowanie! Mieliśmy bardzo silne pokolenie. Kluczowe nazwiska to Petr Štembera, Jan Mlčoch i Karel Miler. I oczywiście nie możemy zapomnieć o pionierze Milanie Knížáku czy Tomaszu Rullerze.

Adéla: Świetnie. Więc żeby to podsumować dla wszystkich: performance to żywa, niepowtarzalna akcja, gdzie artysta jest jednocześnie twórcą i dziełem.

Jakub: Dokładnie tak. Chodzi o przeżycie w czasie rzeczywistym. I tym samym omówiliśmy najważniejsze zagadnienia sztuki powojennej. Wierzę, że z tym przeglądem zabłyśniecie na egzaminach.

Adéla: Ja również! Bardzo ci dziękuję, Jakubie, za wszystkie cenne rady. A wam, drodzy studenci, życzymy dużo szczęścia. Usłyszymy się ponownie następnym razem w Studyfi Podcast!