Podcast o Społeczne i psychologiczne zjawiska w edukacji i sporcie
Zjawiska społeczne i psychologiczne w edukacji i sporcie: Przewodnik
Podcast
Społeczne i psychologiczne zjawiska w edukacji i sporcie
Délka: 11 minut
Přepis
Kristýna: ...poczekaj, więc cała pointa polega na tym, żeby odłożyć na bok wszystko, co myślimy, że wiemy? To jest niewiarygodne.
Adam: Dokładnie tak! To jest podstawa fenomenologii. Edmund Husserl, jej założyciel, nazywał to „epoché” albo „redukcją fenomenologiczną”. Jeśli chcesz poznać zjawiska w ich czystej postaci, musisz wziąć w nawias wszystkie swoje uprzedzenia, teorie i konstrukty naukowe.
Kristýna: Wow. Czyli próbujesz spojrzeć na świat zupełnie nowymi oczami. Słuchacie Studyfi Podcast, a my dziś zagłębiamy się w filozofię XX wieku.
Adam: Dokładnie tak. Husserl chciał zrozumieć, jak postrzegamy świat, zanim jeszcze zaczniemy go analizować. Miał wielu naśladowców, na przykład Maxa Schelera czy Martina Heideggera. A co super, także jednego z największych czeskich filozofów, Jana Patočkę!
Kristýna: Dobra, a co z egzystencjalizmem? Brzmi dość... dramatycznie.
Adam: Potrafi taki być! Jego pierwsza i najważniejsza zasada brzmi: „człowiek nie jest niczym innym, jak tym, czym się uczyni”. Nie istnieje żadne z góry ustalone przeznaczenie ani ludzka natura. Jesteśmy skazani na wolność.
Kristýna: Skazani na wolność? Brzmi jak dobry problem.
Adam: Tak jest. Założycielem był Duńczyk Søren Kierkegaard, ale rozsławił go głównie Jean-Paul Sartre. On przedstawił skrajny pogląd, że nasza egzystencja jest właściwie wręcz absurdalna. W swojej powieści Mdłości opisuje dosłownie uczucie obrzydzenia samym bytem.
Kristýna: Uff, to trochę mroczne. Przejdźmy raczej do strukturalizmu. Ten brzmi bardziej... uporządkowanie.
Adam: To dobre słowo! Strukturalizm, który powstał w latach 50. we Francji, patrzy na świat jako na zbiór systemów. Czy to język, kultura czy społeczeństwo, wszystko jest strukturą.
Kristýna: Czyli chodzi o to, żeby znaleźć zasady w chaosie?
Adam: W zasadzie tak. Strukturę tworzą trzy kluczowe elementy: system, czyli zamknięty układ elementów. Potem znak, który w tym systemie niesie znaczenie. I wreszcie struktura, czyli wszystkie relacje między tymi elementami.
Kristýna: A na koniec mamy postmodernizm. To jest reakcja na co?
Adam: Na modernizm i jego wiarę w wielkie projekty historyczne. Postmoderniści są bardzo sceptyczni wobec wielkich ideologii, takich jak komunizm czy faszyzm. Mówią, że wszystkie te wielkie narracje zawiodły i prowadziły tylko do totalitarnych dyktatur.
Kristýna: Więc co proponują zamiast tego?
Adam: Propagują pluralizm, multikulturalizm i otwarte społeczeństwo. Krytykują ślepą wiarę w rozum i potępiają etnocentryzm, czyli wywyższanie jednej kultury ponad inne. Chcą po prostu sprawiedliwszego świata bez wielkich, narzuconych prawd.
Kristýna: To ma sens. Kto są głównymi przedstawicielami?
Adam: Na pewno Jean-François Lyotard, a także Jürgen Habermas. On wyszedł ze świetną ideą działania komunikacyjnego – że podstawą funkcjonującego społeczeństwa jest dialog i wzajemne porozumienie. Co jest, myślę, perfekcyjną kropką nad i dla naszego dzisiejszego tematu.
Kristýna: No i dokładnie to prowadzi mnie do kolejnego dużego tematu... komunikacji. Nie wystarczy tylko coś umieć, musimy to umieć też przekazać. I przyjąć.
Adam: Dokładnie tak. Komunikacja to absolutna podstawa wszystkiego. I istnieje świetny model, który pokazuje, jak powinna idealnie wyglądać.
Kristýna: Dobra, to dawaj! Co jest pierwszym krokiem do tego, żebyśmy się rozumieli?
Adam: Wszystko zaczyna się od uwagi. Czy ci dwaj ludzie w ogóle zwracają na siebie uwagę? Patrzą na siebie? Słuchają się nawzajem? Nawet takie drobiazgi jak ustawienie ciała czy kontakt wzrokowy odgrywają ogromną rolę.
Kristýna: Rozumiem. I mówi się też, że dobrze jest tak trochę „lustrować” drugą osobę, prawda?
Adam: Tak, delikatne naśladowanie postawy lub gestów to świetny sposób, żeby podświadomie powiedzieć: „Jestem z tobą, widzę cię”. Zaraz potem następuje odbiór sygnałów. Zgodnie kiwasz głową, uśmiechasz się, coś mruczysz...
Kristýna: Czyli nawet moje „aha” i „mhm” liczy się jako aktywna komunikacja?
Adam: Zdecydowanie! Dajesz tym znać, że jesteś na odbiorze. Potem oczywiście następuje twoja reakcja – wysyłanie własnych sygnałów. Czy to słowem, gestem, czy jakimś czynem.
Kristýna: A ostatnie dwa punkty to praca z sygnałami i współpraca. To brzmi jak taniec.
Adam: To jest perfekcyjne porównanie! Dokładnie tak. Zmieniacie się, kto mówi, dostosowujecie dynamikę, pomagacie sobie. To wspólne działanie, nie pojedynek. I właśnie temu wzajemnemu wpływowi mówimy interakcja.
Kristýna: Interakcja. To słowo, które w sporcie odmienia się przez wszystkie przypadki. Jak to tam funkcjonuje specyficznie?
Adam: W sporcie jest to jeszcze ciekawsze, bo na interakcję często wpływają zasady. Trener nie może tak po prostu wbiec na boisko podczas meczu piłki nożnej. Dzielimy to właściwie na trzy grupy.
Kristýna: Trzy grupy? Opowiadaj.
Adam: Pierwsza grupa to sporty, gdzie bezpośrednia interakcja jest ciągła. Na przykład tenis czy boks, gdzie trener może doradzać podczas meczu.
Kristýna: Jasne, tam kontakt jest natychmiastowy.
Adam: Potem jest druga grupa, gdzie kontakt jest prawie zerowy. Pływanie, narciarstwo zjazdowe... Jak tylko sportowiec wystartuje, jest zdany na siebie. Trener może tylko nerwowo przechadzać się.
Kristýna: To musi być dla trenerów udręka! A ta trzecia grupa?
Adam: To jest kombinacja. Na przykład gimnastyka sportowa, gdzie trener doradza między układami, albo w lekkoatletyce między próbami. Kontakt tam jest, ale jest przerywany.
Kristýna: Pokażmy to na przykładzie. Powiedzmy, że trener chce coś przekazać swojemu podopiecznemu. Jaki jest ten proces?
Adam: Świetny pomysł. To proces składający się z sześciu kroków. Po pierwsze, trener decyduje się coś przekazać. Widzi na przykład, że sprinter źle startuje z bloków.
Kristýna: Okej, ma pomysł. Co dalej?
Adam: Po drugie, formułuje ten pomysł. Zamiast ostrych wybiegów, decyduje, że wprowadzi tylko trening niskiego startu.
Kristýna: Krok trzeci to chyba samo przekazanie, prawda?
Adam: Dokładnie. Mówi to, albo to pokazuje. Po czwarte, sportowiec przyjmuje tę wiadomość... jeśli oczywiście uważa i nie obserwuje akurat gołębi.
Kristýna: To też się zdarza. A potem musi to zrozumieć.
Adam: To jest piąty, kluczowy krok. Interpretacja. A od niej zależy ostatni, szósty krok – jego reakcja. Albo wewnętrznie się obrazi i pomyśli, że jest nieudolny, albo poczuje ulgę, bo był niepewny tych startów i cieszy się z pomocy.
Kristýna: Ta interpretacja jest zasadnicza. Wszystko stoi i pada na tym, jak to druga osoba zinterpretuje. Czy istnieją jakieś zasady idealnej komunikacji, żeby do tych nieporozumień nie dochodziło?
Adam: Istnieją. Filozof Jürgen Habermas zdefiniował zasady tak zwanej idealnej sytuacji komunikacyjnej. Brzmi to skomplikowanie, ale jest to właściwie strasznie proste.
Kristýna: To uprość. Potrzebujemy praktycznych rad!
Adam: To trzy podstawowe zasady. Po pierwsze: każdy, kto potrafi mówić i działać, może uczestniczyć w dyskusji. Żadnego wykluczania.
Kristýna: To ma sens. Inkluzywność.
Adam: Po drugie: każdy może wszystko kwestionować, wszystko proponować i wyrażać swoje uczucia i potrzeby. Całkowita wolność wypowiedzi.
Kristýna: A ta trzecia zasada? To będzie chyba najtrudniejsze.
Adam: To najważniejsze. Nikt nie może być poddany presji. Ani zewnętrznej, ani wewnętrznej. Chodzi o czystą wymianę argumentów, a nie o to, kto ma większą władzę czy silniejszy głos.
Kristýna: Więc w skrócie: wszyscy mogą się zaangażować, wszyscy mogą powiedzieć cokolwiek i nikt na nikogo nie może naciskać. To brzmi jak... utopia. Ale piękna.
Adam: To jest ideał, do którego powinniśmy dążyć. W treningu, w szkole, w życiu. Kiedy się o to staramy, wyniki są zawsze lepsze.
Kristýna: To jest świetna kropka. Więc komunikacja to nie tylko mówienie, ale przede wszystkim tworzenie bezpiecznej przestrzeni do dzielenia się. I dokładnie na to, jak budować taką przestrzeń i wzajemny szacunek, spojrzymy następnym razem.
Kristýna: No i jesteśmy na końcu, Adamie. Jako ostatni duży temat mamy tu alfabetyzację. Większość z nas wyobraża sobie pod tym tylko umiejętność czytania i pisania. Czy to takie proste?
Adam: Oby, Krystyno! To, co opisujesz, to podstawowa alfabetyzacja w wąskim sensie. Po prostu umieć czytać, pisać i liczyć. Przeciwieństwem jest analfabetyzm.
Kristýna: Ale dzisiaj o alfabetyzacji mówi się w znacznie szerszym kontekście, prawda? Słyszę pojęcia takie jak alfabetyzacja finansowa czy medialna.
Adam: Dokładnie tak! W szerszym sensie alfabetyzacja to właściwie proces uczenia się przez całe życie. Pomaga nam osiągać cele i w pełni angażować się w społeczeństwo.
Kristýna: Czyli to nie tylko o alfabecie, ale o rozumieniu świata wokół nas.
Adam: Tak! Dlatego istnieje mnóstwo rodzajów. Mamy alfabetyzację przyrodniczą, matematyczną, ale też na przykład obywatelską czy drogową.
Kristýna: Alfabetyzacja drogowa? To znaczy wiedzieć, kiedy tramwaj ma pierwszeństwo?
Adam: W zasadzie tak! To jest zbiór wiedzy i umiejętności do konkretnej sytuacji w życiu. I tutaj to pięknie spotyka się z pojęciem kompetencji.
Kristýna: Aha, kluczowe kompetencje! To znamy ze szkoły. Jaka jest więc różnica między alfabetyzacją a kompetencją?
Adam: Jest to bardzo powiązane. Upraszczając, kompetencja to zdolność do zrobienia czegoś. To zbiór wiedzy, umiejętności, a nawet postaw, które wykorzystasz do rozwiązania jakiegoś zadania.
Kristýna: Czyli alfabetyzacja to te narzędzia w walizce, a kompetencja to umieć otworzyć tę walizkę i poprawnie użyć narzędzi?
Adam: Perfekcyjne porównanie! Dlatego w szkole uczycie się kompetencji do uczenia się, do rozwiązywania problemów, komunikacyjnych... To są umiejętności do prawdziwego życia.
Kristýna: Super, myślę, że teraz jest to znacznie jaśniejsze. A kompetencje komunikacyjne są też związane z komunikacją, której funkcje również omówiliśmy.
Adam: Dokładnie tak. Wszystko to do siebie pasuje. Komunikacja to podstawa, pamięć pomaga nam utrzymać informacje, a alfabetyzacja z kompetencjami pozwala nam je wykorzystać w praktyce.
Kristýna: To jest świetne podsumowanie nie tylko ostatniego tematu, ale właściwie całego naszego dzisiejszego podcastu. Adamie, bardzo ci dziękuję, że tak zrozumiale nam to wszystko wyjaśniłeś.
Adam: Ja dziękuję za zaproszenie, Krystyno. Było super.
Kristýna: Dla nas też. Więc, drodzy słuchacze, mamy nadzieję, że wynieśliście z dzisiejszego odcinka mnóstwo przydatnych informacji. Trzymajcie się ciepło i czekamy na was znowu następnym razem w Studyfi Podcast!