Podcast o Sławomir Mrożek

Sławomir Mrożek: Biografia, Twórczość, Lektury Maturalne

Podcast

Mrożek: Absurd, Groteska i Wolność0:00 / 9:24
0:001:00 pozostało
ZuzannaZdarzyło ci się kiedyś stać w urzędzie, gdzie żeby załatwić jedną, małą sprawę, musisz wypełnić trzy różne formularze? I każdy urzędnik odsyła cię do następnego okienka? Czujesz, że to wszystko nie ma sensu, jest kompletnie nielogiczne, jak w jakimś dziwnym śnie.
SzymonO tak, klasyka. Albo kiedy czytasz regulamin, który sam sobie zaprzecza. To uczucie bezsilności i absurdu... no właśnie, to jest świat, w którym mistrzem był Sławomir Mrożek.
Rozdziały

Mrożek: Absurd, Groteska i Wolność

Délka: 9 minut

Kapitoly

Wstęp: absurd w urzędzie

Kim był Sławomir Mrożek?

Emigracja i dwa światy

Najważniejsze dzieła

Styl Mrożka i jego narzędzia

Mrożek w szkole i na świecie

Człowiek za legendą

Emigranci

Přepis

Zuzanna: Zdarzyło ci się kiedyś stać w urzędzie, gdzie żeby załatwić jedną, małą sprawę, musisz wypełnić trzy różne formularze? I każdy urzędnik odsyła cię do następnego okienka? Czujesz, że to wszystko nie ma sensu, jest kompletnie nielogiczne, jak w jakimś dziwnym śnie.

Szymon: O tak, klasyka. Albo kiedy czytasz regulamin, który sam sobie zaprzecza. To uczucie bezsilności i absurdu... no właśnie, to jest świat, w którym mistrzem był Sławomir Mrożek.

Zuzanna: I o tym mistrzu absurdu i jego twórczości opowiemy dzisiaj. Słuchacie Studyfi Podcast.

Szymon: Mrożek to postać absolutnie kluczowa dla polskiej literatury XX wieku. Urodził się w 1930 roku, więc jego młodość i cała twórczość przypadły na naprawdę burzliwe czasy – II wojnę światową, a potem Polskę Ludową.

Zuzanna: I to właśnie ten okres, PRL, był dla niego główną inspiracją, prawda? Ten cały system, z jego propagandą i cenzurą, aż prosił się o satyryczny komentarz.

Szymon: Dokładnie! Mrożek, używając satyry, groteski i absurdu, demaskował mechanizmy totalitarnej władzy, konformizm, czyli takie... dopasowywanie się do ogółu, i absurdalne skutki narzucanej odgórnie ideologii.

Zuzanna: Czyli pisał tak, żeby cenzura nie do końca wiedziała, jak się do tego przyczepić?

Szymon: To była jego supermoc! Jego dzieła to często alegorie polityczne. Niby pisze o zwierzętach w zoo, a tak naprawdę mówi o państwie. Sam Mrożek podkreślał jednak, że to też opowieści o uniwersalnych, ludzkich problemach.

Zuzanna: W 1963 roku Mrożek wyemigrował. To musiało mocno wpłynąć na jego pisanie.

Szymon: Zdecydowanie. Wyjazd dał mu nową perspektywę. Mógł spojrzeć na Polskę z dystansu, ale też... zaczął dostrzegać absurdy Zachodu. To nie było tak, że uciekł z piekła do raju.

Zuzanna: Czyli co mu się nie podobało na Zachodzie?

Szymon: Krytykował na przykład konsumpcjonizm, pustkę egzystencjalną, kryzys wartości. Zauważył, że choć ludzie są tam wolni politycznie, to często stają się niewolnikami pieniądza i materializmu. Jego późniejsze dramaty pokazują absurdy obu systemów – Wschodu i Zachodu.

Zuzanna: Wychodzi na to, że według Mrożka absurd jest wszędzie, tylko przybiera różne formy.

Szymon: Dokładnie tak! Niezależnie od systemu politycznego, ludzie zawsze znajdą sposób, żeby skomplikować sobie życie w nonsensowny sposób.

Zuzanna: Dobrze, to przejdźmy do konkretów. Jakie utwory Mrożka trzeba znać? Zacznijmy od czegoś krótkiego.

Szymon: Opowiadania! To one przyniosły mu pierwszą sławę. Weźmy na przykład „Słonia”. To genialna, krótka historyjka. Dyrektor zoo, żeby zaoszczędzić, zamiast prawdziwego słonia sprowadza... gumowego, nadmuchiwanego.

Zuzanna: Nie wierzę. I co dalej?

Szymon: Dalej jest katastrofa, bo słoń oczywiście odlatuje z wiatrem, a dzieci, które miały się uczyć o przyrodzie, uczą się, że słonie są lekkie jak piórko. To idealna satyra na PRL-owską bylejakość i myślenie „na skróty”.

Zuzanna: Brzmi jak świetny materiał na mema. A dramaty? Ten najsłynniejszy to oczywiście...?

Szymon: „Tango” z 1964 roku. To arcydzieło i lektura obowiązkowa, więc warto znać. Mamy tu rodzinę, w której panuje totalna anarchia. Rodzice odrzucili wszelkie normy i wartości. Ich syn, Artur, próbuje na siłę przywrócić stary porządek, tradycję, formę.

Zuzanna: Czyli buntownik, który buntuje się... przeciwko buntowi swoich rodziców?

Szymon: Dokładnie! To jest ten paradoks. „Tango” to genialna refleksja nad wolnością, rewolucją i władzą. Pokazuje, że po obaleniu wszystkich zasad nie nastaje wcale piękna wolność, tylko chaos, który prowadzi do... no właśnie, do czego?

Zuzanna: Do przejęcia władzy przez kogoś najsilniejszego, ale niekoniecznie najmądrzejszego?

Szymon: Strzał w dziesiątkę. W finale władzę przejmuje prymitywny Edek, symbol brutalnej siły. Morał jest dość ponury: rewolucja pożera własne dzieci, a w próżni po wartościach zawsze zwycięża siła.

Zuzanna: Mówiliśmy już o absurdzie i grotesce. Co to właściwie znaczy w kontekście Mrożka? Jak on to robił?

Szymon: Groteska to celowe wyolbrzymienie i zniekształcenie rzeczywistości, mieszanie tragizmu z komizmem. U Mrożka świat jest niby normalny, ale dzieją się w nim rzeczy kompletnie irracjonalne, jak ten odlatujący słoń.

Zuzanna: A absurd?

Szymon: Absurd to nonsens. Mrożek bierze logiczne przesłanki, ale doprowadza je do absurdalnych wniosków. Na przykład w jego debiutanckim dramacie „Policja”, w państwie nie ma już żadnych wrogów, więc policja... musi sama stworzyć sobie wroga, żeby uzasadnić swoje istnienie. Logiczne, a jednak bez sensu.

Zuzanna: To genialne. I to wszystko jest narzędziem do krytyki, tak? Krytyki totalitaryzmu, konformizmu...

Szymon: Tak. Jego postacie często bezmyślnie poddają się absurdalnym regułom, tracąc indywidualność. To przestroga przed ślepym posłuszeństwem. Ale Mrożek nie byłby sobą, gdyby nie używał przy tym precyzyjnego języka. To zderzenie logicznej, niemal matematycznej frazy z absurdalną sytuacją tworzy ten wyjątkowy, komiczny efekt.

Zuzanna: Wiemy już, że „Tango” i opowiadania to lektury. Dlaczego Mrożek jest tak ważny w programie nauczania?

Szymon: Bo jego dzieła to fantastyczny materiał do analizy. Uczą krytycznego myślenia, rozpoznawania manipulacji, a przy tym są po prostu... ciekawe i często śmieszne. Pozwalają zrozumieć nie tylko historię PRL-u, ale też uniwersalne mechanizmy władzy i społeczeństwa, które działają do dziś.

Zuzanna: A jego znaczenie poza Polską? Czy świat go docenił?

Szymon: I to jak! Jest uznawany za jednego z najważniejszych dramaturgów XX wieku, obok takich gigantów jak Samuel Beckett czy Eugène Ionesco. Jego sztuki, zwłaszcza „Tango”, były wystawiane na całym świecie, od Paryża po Nowy Jork, bo poruszane w nich problemy okazały się zrozumiałe wszędzie.

Zuzanna: Porozmawiajmy jeszcze chwilę o samym Mrożku. Jego życie też było dość niezwykłe.

Szymon: Zdecydowanie. Po emigracji i głośnym proteście przeciwko inwazji na Czechosłowację w '68 roku, stał się symbolem nonkonformizmu. Mieszkał we Włoszech, Francji, Meksyku. Wrócił do Polski w 1996 roku, ale los znowu go doświadczył.

Zuzanna: Mówisz o udarze?

Szymon: Tak. W 2002 roku doznał udaru, który spowodował afazję – utratę zdolności mowy i pisania. To dla pisarza wyrok. Ale Mrożek się nie poddał. Przez lata rehabilitacji na nowo uczył się języka.

Zuzanna: I udało mu się wrócić do pisania?

Szymon: Tak. Owocem tej walki jest jego autobiografia „Baltazar” z 2006 roku. To niezwykłe świadectwo walki o pamięć i słowa. Zmarł w 2013 roku, ale jego twórczość jest dziś może nawet bardziej aktualna niż kiedyś.

Zuzanna: Czyli kluczowe przesłanie od Mrożka na dziś to... myśleć samodzielnie i nie dać się absurdowi? Niezależnie od tego, czy spotykamy go w urzędzie, czy w wielkiej polityce.

Szymon: Dokładnie tak. Kwestionować, pytać i śmiać się z nonsensów. To najlepsza obrona.

Zuzanna: Dobrze, to na zakończenie zostawiliśmy sobie dramat, który chyba najmocniej rezonuje z tematem ucieczki. Porozmawiajmy o „Emigrantach” Sławomira Mrożka.

Szymon: Tak, to świetny przykład. Wyobraź sobie najgorszą możliwą sytuację ze współlokatorem.

Zuzanna: Już się boję. O co chodzi?

Szymon: Mamy dwóch Polaków w obcym kraju. Intelektualistę, nazwanego AA, i robotnika fizycznego, XX. Dzielą razem jedną piwnicę.

Zuzanna: No tak, to nie może się dobrze skończyć. Co ich poróżniło?

Szymon: Prawie wszystko. AA szuka wolności intelektualnej, której rzekomo nie miał w kraju. Z kolei XX chce po prostu zarobić pieniądze i wrócić do rodziny.

Zuzanna: Czyli to dramat o totalnym niezrozumieniu i zderzeniu dwóch światów?

Szymon: Dokładnie. To genialne studium psychologiczne samotności, frustracji i utraconych złudzeń. Mrożek pokazuje, że emigracja nie jest magicznym rozwiązaniem problemów. Nie da się uciec od samego siebie.

Zuzanna: To bardzo ważna lekcja. I tym mocnym akcentem kończymy nasz dzisiejszy maraton z dramatem współczesnym. Szymon, wielkie dzięki za te wszystkie wyjaśnienia.

Szymon: Cała przyjemność po mojej stronie. Mam nadzieję, że pomogliśmy wam spojrzeć na te lektury z nowej perspektywy.

Zuzanna: Na pewno! Dziękujemy, że byliście z nami. To był Studyfi Podcast, do usłyszenia w kolejnym odcinku!