Podcast o Pomiar nadwzroczności: Metoda zamgleniowa i sferyczna

Pomiar nadwzroczności: Metoda zamgleniowa i sferyczna

Podcast

Pomiar nadwzroczności: Metoda zamgleniowa i sferyczna0:00 / 2:19
0:001:00 pozostało
LucieWiększość ludzi myśli, że jak dasz osobie dalekowzrocznej mocniejszą soczewkę plusową, to automatycznie będzie widziała gorzej. Ale co jeśli czasem jest dokładnie na odwrót i obraz pozostaje taki sam? I właśnie w tym tkwi klucz do prawidłowego pomiaru.
MatějDokładnie tak, Lucie! Czasem najlepsze, co możesz zrobić, to dodać dioptrię, która pozornie nic nie zmienia.

Pomiar nadwzroczności: Metoda zamgleniowa i sferyczna

Délka: 2 minut

Přepis

Lucie: Większość ludzi myśli, że jak dasz osobie dalekowzrocznej mocniejszą soczewkę plusową, to automatycznie będzie widziała gorzej. Ale co jeśli czasem jest dokładnie na odwrót i obraz pozostaje taki sam? I właśnie w tym tkwi klucz do prawidłowego pomiaru.

Matěj: Dokładnie tak, Lucie! Czasem najlepsze, co możesz zrobić, to dodać dioptrię, która pozornie nic nie zmienia.

Lucie: Brzmi jak magia! Witajcie w podcaście Studyfi.

Matěj: No to zaczynamy. Tę zasadę nazywa się „leniwa plusówka”.

Lucie: Leniwa plusówka? Brzmi zabawnie. O co chodzi?

Matěj: Podczas pomiaru ciągle pytamy: „Czy teraz jest lepiej, czy tak samo?” i dodajemy soczewki plusowe. Jeśli klient odpowie „tak samo”, zostawiamy tam soczewkę. Uwalnia to bowiem akomodację, czyli mięsień akomodacyjny w oku.

Lucie: Czyli nawet jeśli wzrok się nie poprawi, oku właściwie ulży?

Matěj: Dokładnie! Szukamy najsilniejszej soczewki plusowej, z którą klient widzi równie ostro. Gdybyśmy dali jeszcze mocniejszą, to już by rozmazała obraz.

Lucie: A co jeśli ktoś od razu powie, że jest gorzej?

Matěj: Świetne pytanie! Czasem trzeba chwilę poczekać. Akomodacji zajmuje kilka sekund, zanim się rozluźni. Więc nawet jeśli klient powie „gorzej”, chwilę poczekamy i zapytamy, czy przypadkiem samo się nie wyostrzy.

Lucie: Aha! Więc dlatego „leniwa” plusówka, bo potrzebuje czasu.

Matěj: Dokładnie tak. I z tym wiąże się też metoda zamglenia, głównie u młodych ludzi.

Lucie: Zamglenia? To znaczy, że celowo zamgławiamy im widzenie?

Matěj: Tak! Dajemy im tak mocne soczewki plusowe, że właściwie robimy z nich krótkowidzów. Obraz przesuwa im się przed siatkówkę i totalnie zamgławiamy im widzenie.

Lucie: Biedacy! Dlaczego to robimy?

Matěj: Bo to najlepszy sposób, jak zmusić ich akomodację do całkowitego wyłączenia. Potem powoli odmgławiamy, odejmujemy po -0,25 dioptrii, dopóki nie zobaczą perfekcyjnie ostro. To niezawodna droga do znalezienia prawdziwej, nieskrytej wady.

Lucie: Czyli najpierw mgła, a potem słońce. Ma to sens. Dzięki, Matěj!

Matěj: Nie ma za co.