Podcast o Pomiar nadwzroczności: Metoda zamgleniowa i sferyczna
Pomiar nadwzroczności: Metoda zamgleniowa i sferyczna
Podcast
Pomiar nadwzroczności: Metoda zamgleniowa i sferyczna
Délka: 2 minut
Přepis
Lucie: Większość ludzi myśli, że jak dasz osobie dalekowzrocznej mocniejszą soczewkę plusową, to automatycznie będzie widziała gorzej. Ale co jeśli czasem jest dokładnie na odwrót i obraz pozostaje taki sam? I właśnie w tym tkwi klucz do prawidłowego pomiaru.
Matěj: Dokładnie tak, Lucie! Czasem najlepsze, co możesz zrobić, to dodać dioptrię, która pozornie nic nie zmienia.
Lucie: Brzmi jak magia! Witajcie w podcaście Studyfi.
Matěj: No to zaczynamy. Tę zasadę nazywa się „leniwa plusówka”.
Lucie: Leniwa plusówka? Brzmi zabawnie. O co chodzi?
Matěj: Podczas pomiaru ciągle pytamy: „Czy teraz jest lepiej, czy tak samo?” i dodajemy soczewki plusowe. Jeśli klient odpowie „tak samo”, zostawiamy tam soczewkę. Uwalnia to bowiem akomodację, czyli mięsień akomodacyjny w oku.
Lucie: Czyli nawet jeśli wzrok się nie poprawi, oku właściwie ulży?
Matěj: Dokładnie! Szukamy najsilniejszej soczewki plusowej, z którą klient widzi równie ostro. Gdybyśmy dali jeszcze mocniejszą, to już by rozmazała obraz.
Lucie: A co jeśli ktoś od razu powie, że jest gorzej?
Matěj: Świetne pytanie! Czasem trzeba chwilę poczekać. Akomodacji zajmuje kilka sekund, zanim się rozluźni. Więc nawet jeśli klient powie „gorzej”, chwilę poczekamy i zapytamy, czy przypadkiem samo się nie wyostrzy.
Lucie: Aha! Więc dlatego „leniwa” plusówka, bo potrzebuje czasu.
Matěj: Dokładnie tak. I z tym wiąże się też metoda zamglenia, głównie u młodych ludzi.
Lucie: Zamglenia? To znaczy, że celowo zamgławiamy im widzenie?
Matěj: Tak! Dajemy im tak mocne soczewki plusowe, że właściwie robimy z nich krótkowidzów. Obraz przesuwa im się przed siatkówkę i totalnie zamgławiamy im widzenie.
Lucie: Biedacy! Dlaczego to robimy?
Matěj: Bo to najlepszy sposób, jak zmusić ich akomodację do całkowitego wyłączenia. Potem powoli odmgławiamy, odejmujemy po -0,25 dioptrii, dopóki nie zobaczą perfekcyjnie ostro. To niezawodna droga do znalezienia prawdziwej, nieskrytej wady.
Lucie: Czyli najpierw mgła, a potem słońce. Ma to sens. Dzięki, Matěj!
Matěj: Nie ma za co.