Podcast o Oświecenie w Europie i Polsce
Oświecenie w Europie i Polsce: Charakterystyka i Kluczowe Postacie
Podcast
Oświecenie: Wiek Rozumu i Rewolucji
Délka: 7 minut
Kapitoly
Wiek Rozumu
Filozofia w centrum
Czas rewolucji i reform
Encyklopedia i teatr
Satyry i bajki Krasickiego
Ignacy Krasicki
Přepis
Oliwia: Zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego mamy w państwie Sejm, rząd i niezależne sądy? Dlaczego te trzy władze są od siebie oddzielone?
Bartek: Brzmi jak pytanie z WOS-u, ale odpowiedź kryje się w epoce, o której dziś pogadamy. Bo to właśnie wtedy, w XVIII wieku, Monteskiusz wpadł na ten pomysł. Pomysł, który ukształtował większość dzisiejszych demokracji.
Oliwia: Czyli coś, co wydaje się totalną podstawą, ma swój konkretny początek! Witajcie w Studyfi Podcast, gdzie rozkładamy tematy z matury na czynniki pierwsze.
Bartek: Dokładnie. A dzisiaj na warsztacie mamy Oświecenie. W Europie to głównie XVIII wiek, a w Polsce jego druga połowa. Nazywano je wiekiem świateł albo wiekiem rozumu.
Oliwia: Światło jako metafora wiedzy?
Bartek: Strzał w dziesiątkę. Chodziło o światło rozumu, które miało rozproszyć mroki zabobonów i ignorancji. To epoka filozofów, naukowców i wielkiej wiary w ludzki umysł.
Oliwia: To jacy filozofowie nadawali ton tej epoce?
Bartek: Przede wszystkim Kartezjusz, czyli René Descartes, i jego słynne „Cogito ergo sum” – „Myślę, więc jestem”. To fundament racjonalizmu, czyli przekonania, że rozum jest głównym źródłem poznania.
Oliwia: Czyli jeśli nie myślę, to mnie nie ma? Trochę straszne przed poranną kawą.
Bartek: Na szczęście tak to nie działa. Obok był też empiryzm Francisa Bacona, który mówił, że poznajemy świat głównie przez doświadczenie, przez zmysły.
Oliwia: A co z Bogiem? Wcześniej wszystko kręciło się wokół Niego.
Bartek: Tutaj pojawia się deizm, popularny dzięki Johnowi Locke'owi. Deiści wierzyli, że Bóg stworzył świat, nakręcił go jak zegarmistrz zegarek, ale potem... zostawił go samemu sobie. Nie ingeruje już w ludzkie sprawy.
Oliwia: Czyli jest, ale jakby go nie było? To co innego niż ateizm?
Bartek: Zdecydowanie. Ateizm całkowicie neguje istnienie Boga. Deizm to taka opcja pośrednia. Z tej idei narodziła się masoneria. Do tego dochodzi utylitaryzm – przekonanie, że wszystko, co robimy, nawet literatura, powinno być użyteczne dla społeczeństwa.
Oliwia: Skoro ludzie zaczęli tak intensywnie myśleć o społeczeństwie, to musiało prowadzić do zmian. I to dużych, prawda?
Bartek: Ogromnych! To czas wielkich rewolucji. Mamy rewolucję przemysłową w Anglii, wojnę o niepodległość Stanów Zjednoczonych i oczywiście Wielką Rewolucję Francuską w 1789 roku, która wywróciła stary porządek do góry nogami.
Oliwia: A jak to wyglądało u nas w Polsce? Też rewolucyjnie?
Bartek: U nas to był raczej czas desperackich prób reform. Król Stanisław August Poniatowski był wielkim mecenasem kultury. To on założył Teatr Narodowy i Szkołę Rycerską. Organizował słynne obiady czwartkowe, na których bywała cała intelektualna śmietanka, z Ignacym Krasickim na czele.
Oliwia: Brzmi jak idealny czas na ratowanie kraju.
Bartek: Niestety, reformy przyszły za późno. To także czas rozbiorów Polski. Ale w międzyczasie udało nam się uchwalić coś wielkiego – Konstytucję 3 maja w 1791 roku, drugą na świecie, a pierwszą w Europie.
Oliwia: Okej, czyli mamy masę nowych idei, odkryć, rewolucji... Jak ludzie mieli się w tym wszystkim połapać?
Bartek: Genialne pytanie! Odpowiedzią była... Wielka Encyklopedia Francuska. Projekt, którym kierowali Denis Diderot i Jean D'Alembert. To było jak Wikipedia tamtych czasów – próba zebrania całej ludzkiej wiedzy w jednym miejscu.
Oliwia: A w Polsce? Co było naszym głównym nośnikiem nowych idei?
Bartek: Zdecydowanie teatr! Wspomniany Teatr Narodowy w Warszawie stał się sceną, na której krytykowano wady szlachty i promowano postępowe myślenie. Wojciech Bogusławski, nazywany ojcem polskiego teatru, wystawiał tam Moliera i Szekspira.
Oliwia: A polscy autorzy? Też mieli coś do powiedzenia?
Bartek: Oczywiście! Julian Ursyn Niemcewicz napisał „Powrót posła”, pierwszą polską komedię polityczną, która była w zasadzie agitką na rzecz reform Sejmu Czteroletniego. Z kolei Franciszek Zabłocki bawił publiczność komedią „Fircyk w zalotach”.
Oliwia: Mówiłeś o Krasickim na obiadach czwartkowych. On chyba nie pisał tylko do szuflady?
Bartek: Zdecydowanie nie. Ignacy Krasicki był mistrzem słowa. Pisał satyry, w których wyśmiewał narodowe wady – na przykład w „Pijaństwie” czy w „Żonie modnej”, gdzie kpił z bezmyślnego naśladowania zagranicznych trendów.
Oliwia: Słyszałam, że odważył się nawet na satyrę na samego króla!
Bartek: Tak, w satyrze „Do króla” pozornie krytykuje monarchę za to, że jest Polakiem, że jest za młody i zbyt wykształcony... a tak naprawdę wyśmiewa zacofanie szlachty, która takie właśnie miała zarzuty. To majstersztyk ironii.
Oliwia: A co z jego słynnymi bajkami?
Bartek: Bajki, jak „Kruk i lis”, to krótkie, genialne utwory, które pod postacią zwierząt pokazywały ludzkie wady i zawsze kończyły się morałem. Krasicki udowodnił, że literatura może uczyć, bawić i zmuszać do myślenia jednocześnie. I to chyba najlepsze podsumowanie całego Oświecenia.
Oliwia: Okej, to od wielkich reform przejdźmy płynnie do ostatniego tematu na dziś... literatury. A tu króluje jedno nazwisko.
Bartek: Zdecydowanie! Ignacy Krasicki. To jest po prostu podręcznikowy przykład umysłu oświeconego. Z pochodzenia był szlachcicem, ale zrobił wielką karierę duchowną.
Oliwia: I został nawet arcybiskupem gnieźnieńskim, prawda? Ale znamy go głównie jako „księcia poetów polskich”.
Bartek: Dokładnie. Wzorował się na literaturze francuskiej, pisał dla króla, a nawet stworzył hymn Szkoły Rycerskiej. Ale jego znakiem rozpoznawczym stały się poematy heroikomiczne.
Oliwia: Heroikomiczne? To brzmi jak skomplikowane słowo.
Bartek: Ale pomysł jest prosty. To parodia eposu. Bierzesz błahy temat i opisujesz go w podniosłym, heroicznym stylu, żeby uzyskać efekt komiczny i satyryczny.
Oliwia: Daj przykład.
Bartek: Jego pierwsze słynne dzieło to „Myszeida”. Opowiada o wielkiej wojnie... myszy z kotami.
Oliwia: Wojna myszy z kotami? To brzmi jak scenariusz na kreskówkę, a nie poważna lektura!
Bartek: I o to chodziło! W ten sposób Krasicki kpił z wielkich, napuszonych eposów i naszych narodowych przywar.
Oliwia: A więc to już wszystko na dziś. Od wielkich idei, przez reformy, aż po satyryczne wojny myszy. Oświecenie miało rozmach.
Bartek: Zdecydowanie. Mamy nadzieję, że trochę rozjaśniliśmy ten temat. Dzięki za wysłuchanie!
Oliwia: Do usłyszenia w kolejnym odcinku Studyfi Podcast! Pa pa!