Podcast o Optometryczne testy równowagi binokularnej

Optometryczne Testy Równowagi Binokularnej: Kompletny Przewodnik

Podcast

Optometryczne testy równowagi binokularnej0:00 / 4:56
0:001:00 pozostało
JakubCzyli nie chodzi tylko o to, żeby każde oko widziało ostro samo w sobie.
LucieDokładnie! Chodzi o to, żeby współpracowały jako idealny zespół. Słuchacie podcastu Studyfi.

Optometryczne testy równowagi binokularnej

Délka: 4 minut

Přepis

Jakub: Czyli nie chodzi tylko o to, żeby każde oko widziało ostro samo w sobie.

Lucie: Dokładnie! Chodzi o to, żeby współpracowały jako idealny zespół. Słuchacie podcastu Studyfi.

Jakub: I to zespołowe ustawienie nazywa się binokularne wyrównanie akomodacji, tak? Brzmi strasznie skomplikowanie.

Lucie: Brzmi, ale zasada jest prosta. Chcemy zapewnić, żeby oboje oczu miało taką samą pracę. Kiedy patrzysz w dal, oboje powinny być całkowicie rozluźnione, bez akomodacji.

Jakub: A kiedy patrzę z bliska, na telefon albo do podręcznika?

Lucie: To oboje powinny pracować tak samo. Nie chcemy, żeby jedno oko harowało więcej, a drugie się obijało.

Jakub: Żeby jedno nie było tym gwiazdorskim graczem, a drugie nie siedziało na ławce.

Lucie: Dokładnie! To prowadziłoby do zmęczenia, bólów głowy i innych problemów. Celem jest idealna równowaga.

Jakub: Dobrze, to ma sens. A po co to się w ogóle robi? Nie wystarczy tylko refrakcja monokularna, czyli pomiar każdego oka osobno?

Lucie: Nie wystarczy. Właśnie podczas pomiaru monokularnego możemy przeoczyć drobne błędy. Na przykład ukrytą nadwzroczność w jednym oku albo małą różnicę w akomodacji.

Jakub: Czyli to jest taka kontrola jakości na koniec?

Lucie: Dokładnie tak. Wykrywa to błędy i zapewnia, że okulary będą naprawdę komfortowe. Robi się to głównie u młodych ludzi, czyli niepresbiopów. Oczywiście są sytuacje, kiedy to nie jest możliwe – na przykład przy zezie albo gdy ostrość wzroku oczu jest bardzo różna.

Jakub: Fajnie, a jak taką równowagę sprawdza się w praktyce? Założę się, że macie na to jakiś specjalny test.

Lucie: Mamy, i jeden z najczęstszych nazywa się Test Liniowy albo też Test Balken. To jest całkiem sprytne. Używamy do niego filtrów polaryzacyjnych.

Jakub: Jak z kina 3D?

Lucie: Coś w tym stylu. Zakładasz okulary próbne z tymi filtrami i na tablicy zobaczysz specjalny optotyp z trzema liniami. Dzięki polaryzacji twoje prawe oko zobaczy tylko górną i środkową linię, a lewe oko z kolei tylko dolną i środkową.

Jakub: A jaki jest cel?

Lucie: Zadaję ci proste pytanie: „Którą linię widzisz ostrzej, tę górną czy tę dolną?” Środkowa linia jest tam tylko dla fuzji, ta nas nie interesuje.

Jakub: A co jeśli powiem, że widzę ostrzej tę górną?

Lucie: To znaczy, że prawe oko jest w trochę lepszej kondycji. Więc przed nie dodam słabą soczewkę plusową, zazwyczaj +0,25 dioptrii, żeby jego widzenie lekko „pogorszyć” i wyrównać je z lewym okiem.

Jakub: A jeśli ostrzejsza jest dolna, to dodajesz soczewkę przed lewe oko?

Lucie: Dokładnie tak! Robię to tak długo, aż mi nie powiesz, że obie linie widzisz tak samo ostro, albo raczej tak samo lekko nieostro. Celem jest równowaga.

Jakub: Czyli właściwie celowo trochę pogarszasz widzenie jednego oka, żeby wyrównało się z drugim. To jest ciekawe.

Lucie: Dokładnie. Istnieją też inne metody, na przykład Humphrissa, która jest odpowiednia dla osób z gorszym widzeniem, ale zasada jest zawsze taka sama – osiągnąć harmonię między obojgiem oczu.

Jakub: Czyli to były testy z kolorowymi filtrami. Ale czy istnieje też coś, co działa na zupełnie innej zasadzie?

Lucie: Dokładnie tak! I to nas prowadzi do naszego ostatniego tematu – optycznych testów polaryzacyjnych. Najczęstszym z nich jest test Ostenberga.

Jakub: Ostenberg… Brzmi to trochę jak nazwisko jakiegoś wynalazcy ze starego filmu.

Lucie: Możliwe. Jest unikalny w tym, że jako jedyny test czerwono-zielony używa nasadek polaryzacyjnych. Prawe oko widzi cyfry 9 i 6, natomiast lewe widzi 3 i 5. Wszystkie są na czerwonym i zielonym tle.

Jakub: Aha, czyli każde oko ma swoje zadanie. Co z tym dalej?

Lucie: Pytamy pacjenta, które cyfry widzi ostrzej. Jeśli te na czerwonym polu, dodajemy korekcję minusową. Jeśli na zielonym, dajemy plus 0,25 dioptrii. Zielony bowiem załamuje się bliżej i zwiększa moc optyczną.

Jakub: A co jeśli ktoś widzi na przykład tylko trzy cyfry zamiast czterech?

Lucie: To świetna obserwacja! Może to ujawnić na przykład heteroforię, kiedy obrazy częściowo się nakładają. Test jest świetny do wykrywania jakiejkolwiek nierównowagi binokularnej.

Jakub: Czyli celem jest wyrównanie sfery obojga oczu, żeby widziały wszystkie cztery cyfry tak samo ostro i kontrastowo.

Lucie: Dokładnie. I tym samym omówiliśmy wszystkie kluczowe testy binokularne. Od tych podstawowych czerwono-zielonych, aż po ten polaryzacyjny. Kluczem jest zawsze równowaga.

Jakub: Idealne podsumowanie na koniec. Lucie, bardzo ci dziękuję za świetne wyjaśnienie. A wam, słuchaczom, dziękujemy, że byliście z nami w podcaście Studyfi.

Lucie: Trzymajcie się ciepło i do usłyszenia w kolejnym odcinku!