Podcast o Obchodzenie się z niemowlętami a rozwój psychomotoryczny
Postępowanie z niemowlętami i rozwój psychoruchowy: Kompletny przewodnik
Podcast
Obchodzenie się z niemowlętami a rozwój psychomotoryczny
Délka: 4 minut
Přepis
Eliška: Wyobraź sobie, że siedzisz na praktycznym egzaminie z pediatrii i dostajesz zadanie podnieść i przytulić manekina noworodka. A egzaminator pyta: „Co jest nie tak z tym zwykłym chwytem?” Właśnie ten szczegół, który zlekceważy ośmiu na dziesięciu studentów, decyduje o ocenie między piątką a trójką. A my wam dzisiaj pokażemy, jak już nigdy tego nie pomylić.
Martin: Dokładnie tak. To jedna z tych rzeczy, która wygląda prosto, ale kryje w sobie mnóstwo pułapek. To jest Studyfi Podcast.
Eliška: Dobrze, Marcinie, to przejdźmy od razu do rzeczy. Jaki jest największy błąd, który wszyscy popełniamy?
Martin: Zdecydowanie jest to przedwczesna pionizacja. To znaczy, że zbyt wcześnie ustawiamy niemowlę w pozycji pionowej. Ludzie myślą, że mu tym pomagają, ale jest dokładnie odwrotnie. Kręgosłup po prostu nie jest na to gotowy.
Eliška: Dlaczego to taki problem? Przecież wygląda na to, że mu się to podoba, że ma lepszy widok…
Martin: To prawda, ale jego kości nie są jeszcze w pełni skostniałe, są raczej jak chrząstka. A mięśnie wokół kręgosłupa, te głębokie mięśnie stabilizujące, nie są jeszcze wystarczająco silne, żeby utrzymać ciężar główki. Całą pracę przejmują wtedy mięśnie powierzchniowe, które ulegają przeciążeniu, a to jest podstawa dla przyszłych problemów.
Eliška: Jakie problemy? Mówimy o bólach pleców w dorosłości?
Martin: Dokładnie. Bóle pleców, głowy, wady postawy, a w najgorszym przypadku nawet skolioza. A to jest często problem nieodwracalny. Tworzymy w ten sposób błędne koło, w którym głębokie mięśnie słabną, a powierzchniowe ulegają przeciążeniu. A to wszystko dlatego, że się spieszyliśmy.
Eliška: Dobrze, to brzmi poważnie. Więc jak to robić prawidłowo? Jak podnosić noworodka?
Martin: W przypadku noworodków idealną techniką jest trzymanie dziecka jedną ręką pod potylicą i szyją, a drugą pod pupą. Całe ciałko jest jak w kłębuszku, ładnie podparte. Dopiero około czwartego miesiąca możemy przejść na tak zwany szeroki chwyt.
Eliška: A co z siadaniem? Kiedy możemy posadzić dziecko? Wielu rodziców układa je w pozycji półsiedzącej z poduszkami…
Martin: Nigdy! To znaczy, nigdy, dopóki samo nie usiądzie. Dziecko gotowe do siadania samo się w nim znajdzie, zazwyczaj z pozycji na czworakach, przez tak zwany siad skośny. To ciągnięcie za rączki do siadu, nazywane testem trakcyjnym, należy wyłącznie do rąk lekarza podczas badania.
Eliška: To świetne przypomnienie. A co z noszeniem? Czy trzeba zmieniać strony?
Martin: Zdecydowanie. I to zarówno ze względu na niemowlę, żeby rozwijało się symetrycznie, jak i na osobę opiekującą się nim. W przeciwnym razie nabawicie się bólu nadgarstków, łokci albo pleców. Więc zmieniać, zmieniać, zmieniać.
Eliška: Fajnie, podsumujmy, czego jeszcze unikać. Co na przykład z takim kołysaniem i potrząsaniem, żeby zasnęło?
Martin: To kolejna pułapka. Z dzieckiem powinniśmy obchodzić się delikatnie i powoli. Szybkie, szarpane ruchy drażnią układ nerwowy. Dziecko się do tego przyzwyczaja i potem spokojny sen wymaga ciągłego ruchu. Nie potrafi wtedy porządnie odpocząć w spokoju.
Eliška: A co z tą klasyką, kiedy dziadkowie prowadzą dziecko za rączki, żeby „szybciej chodziło”?
Martin: To kolejne wielkie nie. W ten sposób w ogóle mu nie pomagamy. Cały ciężar ciała przechyla się do przodu, dziecko nie musi angażować mięśni, nie musi trenować równowagi. Po prostu psujemy mu ten proces.
Eliška: Czyli kluczowe jest, żeby wytłumaczyć to wszystkim, którzy mają kontakt z niemowlęciem? Nawet babciom i gościom?
Martin: Absolutnie! Musicie im zrobić krótkie szkolenie. W przeciwnym razie wszystkie wasze wysiłki pójdą na marne. Prawidłowe obchodzenie się z dzieckiem to podstawa i wszyscy muszą tego przestrzegać.
Eliška: Więc Marcinie, gdybyśmy mieli zapamiętać trzy najważniejsze rzeczy, jakie by to były?
Martin: Po pierwsze, do dziewiątego miesiąca unikamy pozycji pionowej. Dziecko ma cały rok na siadanie i stanie, nie spieszcie się. Po drugie, obchodzimy się z nim powoli, delikatnie i symetrycznie. A po trzecie, uczymy tego resztę rodziny.
Eliška: Świetnie. To było, myślę, absolutnie wyczerpujące i przede wszystkim praktyczne. Marcinie, bardzo dziękuję.
Martin: Ja również dziękuję. I pamiętajcie, prawidłową opieką w pierwszym roku życia dajecie dziecku najlepsze podstawy do zdrowego ruchu na całe życie.