Podcast o Fluorescencja i fosforescencja: Zasady i zastosowania

Fluorescencja i fosforescencja: Zasady i zastosowania dla studentów

Podcast

Fluorescencja i fosforescencja: Zasady i zastosowania0:00 / 10:13
0:001:00 pozostało
AnnaOkej, o tym w ogóle nie wiedziałam – i myślę, że wszyscy muszą to usłyszeć. Czyli wiele substancji wokół nas może dosłownie… świecić?
LukášDokładnie tak! Kiedy odpowiednio je „kopniesz” światłem, oddadzą ci je z powrotem, ale w innym kolorze. To fascynujący świat.

Fluorescencja i fosforescencja: Zasady i zastosowania

Délka: 10 minut

Přepis

Anna: Okej, o tym w ogóle nie wiedziałam – i myślę, że wszyscy muszą to usłyszeć. Czyli wiele substancji wokół nas może dosłownie… świecić?

Lukáš: Dokładnie tak! Kiedy odpowiednio je „kopniesz” światłem, oddadzą ci je z powrotem, ale w innym kolorze. To fascynujący świat.

Anna: No ba! Witajcie z powrotem, słuchacie Studyfi Podcast. Dziś z Łukaszem zanurzymy się w świat fluorescencji.

Lukáš: Cześć Anno, cześć wszystkim. I nie bójcie się, to nie żadna magia, ale czysta chemia fizyczna, którą zaraz sobie wyjaśnimy.

Anna: Fajnie, to gdzie zaczniemy? Co się właściwie dzieje w tej molekule, kiedy na nią zaświecę?

Lukáš: Świetne pytanie. Wyobraź sobie tak zwany diagram Jabłońskiego. To w zasadzie mapa poziomów energetycznych molekuły. Kiedy molekuła pochłonie foton – czyli światło – elektron w niej przeskakuje na wyższy poziom energetyczny. Nazywamy to wzbudzeniem.

Anna: Czyli dostaje dodatkową energię i jest taka… pobudzona?

Lukáš: Dokładnie tak, jest w wzbudzonym stanie singletowym, oznaczamy go S1. Ale w tym stanie nie pozostaje długo. Chce jak najszybciej wrócić do swojego spokojnego, podstawowego stanu S0.

Anna: A jak wraca? To jest ten moment, kiedy zaczyna świecić?

Lukáš: Tak, jedna z możliwości jest taka, że tę nadmiarową energię wyemituje w formie światła. A jeśli elektron wraca z tego stanu S1 do S0, to jest właśnie fluorescencja. To przejście dozwolone spinowo, więc jest ekstremalnie szybkie.

Anna: Czekaj, a istnieje też jakiś inny, wolniejszy sposób?

Lukáš: Istnieje. Czasami elektron dostaje się do jeszcze dziwniejszego, tak zwanego stanu trypletowego T1. A powrót z niego do stanu podstawowego S0 nazywa się fosforescencją. To przejście wzbronione spinowo, więc jest o wiele, wiele wolniejsze.

Anna: Czyli fluorescencja to szybki błysk, a fosforescencja to to, co znamy na przykład z tych świecących gwiazdek na suficie w pokoju dziecięcym?

Lukáš: Dokładnie tak! One po naświetleniu świecą jeszcze długo. To jest fosforescencja. Fluorescencja zgasłaby praktycznie natychmiast, gdy tylko zgasisz lampę.

Anna: A jeszcze jedna rzecz mnie zainteresowała – przesunięcie Stokesa. Co to jest?

Lukáš: To jest kluczowe! Molekuła przy powrocie nigdy nie wyemituje całej energii jako światło. Część straci na przykład jako ciepło. Dlatego to emitowane światło ma zawsze dłuższą długość fali, a więc niższą energię, niż światło, którym na nią świeciliśmy.

Anna: Czyli zaświecę niebieskim, a świeci zielonym? To jest ten „red shift”, czyli przesunięcie ku czerwieni?

Lukáš: Dokładnie. A ciekawe jest to, że fluorescencyjne widmo emisyjne jest często lustrzanym odbiciem tego absorpcyjnego. To taka ładna symetria.

Anna: Dobra, teorię mamy. Ale jak to zmierzymy w laboratorium? Potrzebujemy do tego jakiegoś specjalnego urządzenia, prawda?

Lukáš: Tak, nazywa się fluorimetr albo doskonalszy spektrofluorymetr. Podstawowa zasada jest jednak prosta. Masz źródło światła, na przykład lampę ksenonową, która wysyła wiązkę.

Anna: Ten przechodzi przez próbkę w kuwecie...

Lukáš: Dokładnie tak, w kuwecie kwarcowej, bo szkło samo mogłoby fluoreskować. A teraz najważniejsze: detektor nie jest naprzeciwko źródła, jak w zwykłej spektroskopii absorpcyjnej. Jest umieszczony pod kątem 90 stopni.

Anna: A dlaczego dziewięćdziesiąt stopni?

Lukáš: Żeby detektor wychwycił tylko to światło, które próbka emituje na boki – czyli fluorescencję – a nie to pierwotne światło, które tylko przeszło prosto przez próbkę. To sprytny trik, żeby pozbyć się zakłóceń.

Anna: To ma sens. A co robią te najdroższe urządzenia dodatkowo?

Lukáš: One mają monochromatory, którymi możesz dokładnie wybrać, jaką długością fali będziesz wzbudzać próbkę i jaką będziesz wykrywać. Umożliwiają mierzenie całych widm wzbudzenia i emisji i są niewiarygodnie czułe. Potrafią też robić skany 3D albo mierzyć fosforescencję.

Anna: Fascynujące. Czyli do czego to wszystko służy w praktyce? Dlaczego fluorescencja jest tak ważna?

Lukáš: Bo jest ekstremalnie czuła! Potrafimy oznaczyć niewiarygodnie niskie stężenia substancji, aż 10 do minus dwunastej mola na litr. To jest o kilka rzędów wielkości czulsze niż metody absorpcyjne.

Anna: Wow. A jakie są główne sposoby pomiaru?

Lukáš: Są w zasadzie trzy. Po pierwsze, metody bezpośrednie. Mierzysz naturalną fluorescencję substancji. Na przykład aminokwas tryptofan albo znane zielone białko fluorescencyjne, GFP, pięknie świecą same z siebie.

Anna: Dobra, to jest proste. A co jeśli moja substancja nie świeci?

Lukáš: Wtedy użyjesz metod pośrednich. Do tej niefuoreskującej molekuły kowalencyjnie przyłączasz jakiś znacznik fluorescencyjny, na przykład FITC. W zasadzie dajesz jej taki świecący plecaczek. To jest bardzo często używane w biochemii do znakowania białek.

Anna: Świecący plecaczek! To mi się podoba. A ta trzecia metoda?

Lukáš: To są metody wygaszania. Tam na odwrót śledzisz, jak twoja substancja zmniejsza – czyli wygasza – fluorescencję jakiegoś znanego fluoroforu. To takie podejście detektywistyczne.

Anna: Czyli gdzie wszędzie możemy się z tym spotkać? Brzmi to, jakby miało ogromne zastosowanie.

Lukáš: I tak jest. W biochemii, chemii klinicznej, analizie żywności, środowisku... Gdziekolwiek potrzebujesz wysokiej czułości i specyficzności. Często łączy się to z metodami separacyjnymi, takimi jak HPLC.

Anna: Daj mi jakieś konkretne przykłady, żebym mogła to sobie wyobrazić.

Lukáš: Jasne. Możemy na przykład wykrywać rakotwórcze wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne – tak zwane WWA – w powietrzu lub wodzie po spalaniu paliw. Albo toksyczne aflatoksyny, czyli trucizny pleśniowe, w orzechach i ziarnach.

Anna: Czyli to pomaga dbać o bezpieczeństwo żywności i czystość środowiska. Co dalej?

Lukáš: Oznaczanie kofeiny w napojach, niektórych witamin, pestycydów w owocach... Nawet fluorescencja chlorofilu może ci powiedzieć, jak bardzo roślina jest zestresowana jakąś toksyczną substancją.

Anna: To jest niewiarygodne, od podstawowych badań białek aż po kontrolę jakości jedzenia, które jemy. Fluorescencja jest najwyraźniej wszędzie wokół nas, nawet jeśli jej nie widzimy.

Lukáš: Dokładnie tak. To potężne narzędzie, które pozwala nam widzieć świat na poziomie molekularnym. A następnym razem pokażemy, jak… można wykorzystać światło trochę inaczej.

Anna: Czyli, kiedy mówiłeś „wykorzystać światło inaczej”, miałeś na myśli luminescencję? To jest to, jak świecą na przykład świetliki?

Lukáš: Dokładnie tak! Luminescencja to w zasadzie światło bez ciepła. To samorzutne promieniowanie, które powstaje w wyniku reakcji chemicznej, a nie żaru jak w przypadku ognia.

Anna: Czyli żadnego rozgrzanego włókna jak w żarówce. Jak ten świetlik to robi? Musi mieć w sobie jakąś baterię, prawda?

Lukáš: Prawie. Ma w sobie taką małą chemiczną fabrykę. Główną rolę odgrywa substancja zwana lucyferyną i enzym lucyferaza, który to wszystko uruchamia za pomocą tlenu i energii z ATP.

Anna: Brzmi to skomplikowanie. Ale wynik to po prostu to małe, migoczące światełko.

Lukáš: Dokładnie. A teraz najlepsze... Ta reakcja jest niewiarygodnie wydajna. Całe 96% energii zamienia się w światło, a tylko 4% w ciepło.

Anna: Czekaj, czyli zwykła żarówka to w zasadzie tylko drogie ogrzewanie?

Lukáš: W zasadzie tak! Zwykła lampa wyładowcza zamienia na światło tylko około 10% energii. Świetlik to po prostu mistrz efektywności.

Anna: Wow. A widzimy to tylko u świetlików, czy też gdzie indziej w naturze?

Lukáš: Ależ skąd. Mnóstwo organizmów morskich, niektóre grzyby... Bioluminescencja to fascynujący świat. A to prowadzi nas do kolejnego zjawiska, gdzie gra rolę... kolor.

Anna: Kolor? Jak kolor dyplomu, który zapewni mi świetną pracę?

Lukáš: Dokładnie tak! Mówimy o zatrudnialności. To jest dziś kluczowe słowo, zwłaszcza dla absolwentów kierunków przyrodniczych i technicznych.

Anna: To jest duży temat. Co dokładnie to oznacza dla studentów? Czy dyplom nie jest automatycznie gwarancją sukcesu?

Lukáš: Już dawno nie. Oznacza to, że nie wystarczy mieć tylko wiedzę teoretyczną. Musicie umieć ją przede wszystkim zastosować w praktyce i też umieć się sprzedać.

Anna: Aha, czyli chodzi o dodatkowe umiejętności. Na przykład języki albo doświadczenie z zagranicy?

Lukáš: Dokładnie. Istnieją świetne projekty, takie jak na przykład polsko-czeska współpraca transgraniczna. One pomagają studentom zdobyć praktykę w międzynarodowych zespołach jeszcze w trakcie studiów.

Anna: Czyli uczą się nie tylko fizyki, ale też jak efektywnie pracować z ludźmi z innej kultury?

Lukáš: Tak! A to jest na rynku pracy ogromny plus. Daje im to ogromną przewagę nad innymi absolwentami.

Anna: O rany. Czyli od świetlików doszliśmy aż do kariery za granicą. To był skok!

Lukáš: Nauka jest po prostu połączona ze wszystkim. Najważniejsze to być ciekawym, komunikować się i być otwartym na nowe możliwości.

Anna: To świetne podsumowanie. Łukaszu, bardzo ci dziękuję za wszystkie dzisiejsze spostrzeżenia. To było naprawdę fascynujące.

Lukáš: Ja dziękuję za zaproszenie. A wam, drodzy słuchacze, życzę wielu sukcesów nie tylko w nauce!

Anna: Dokładnie tak. Trzymajcie się ciepło i słyszymy się znowu następnym razem w Studyfi Podcast!