Podcast o Fizjologia wzroku

Fizjologia wzroku: Kompletne podsumowanie dla studentów

Podcast

Fizjologia wzroku0:00 / 4:17
0:001:00 zbývá
KristýnaWiększość ludzi myśli, że nasze oczy działają jak doskonałe kamery wideo, które nagrywają świat wokół nas w wysokiej rozdzielczości. A co byście powiedzieli, gdybym wam powiedziała, że tak naprawdę ostro widzimy tylko malutki punkt, mniej więcej wielkości kciuka trzymanego na wyciągnięcie ręki?
VojtěchDokładnie tak, Krystyno! Cała reszta to właściwie taka optyczna iluzja, którą mistrzowsko składa nasz mózg. To jest fascynujące.

Fizjologia wzroku

Délka: 4 minut

Přepis

Kristýna: Większość ludzi myśli, że nasze oczy działają jak doskonałe kamery wideo, które nagrywają świat wokół nas w wysokiej rozdzielczości. A co byście powiedzieli, gdybym wam powiedziała, że tak naprawdę ostro widzimy tylko malutki punkt, mniej więcej wielkości kciuka trzymanego na wyciągnięcie ręki?

Vojtěch: Dokładnie tak, Krystyno! Cała reszta to właściwie taka optyczna iluzja, którą mistrzowsko składa nasz mózg. To jest fascynujące.

Kristýna: I właśnie o tym będziemy dziś rozmawiać. Słuchacie Studyfi Podcast.

Vojtěch: Zacznijmy od samych podstaw. Widzimy światło, czyli fale elektromagnetyczne o długości od 400 do 700 nanometrów. A zadaniem oka jest skierowanie tych promieni na siatkówkę.

Kristýna: Siatkówka to ta warstwa z tyłu oka, prawda? Gdzie wyświetla się obraz?

Vojtěch: Tak. A układ optyczny oka – soczewka i rogówka – działa tak, że na siatkówce tworzy pomniejszony i odwrócony obraz tego, co obserwujemy. Bezpośrednio w miejsce zwane plamką żółtą.

Kristýna: Moment, czyli teraz widzę cię do góry nogami i pomniejszonego?

Vojtěch: W twoim oku tak. Ale mózg na szczęście od razu to prostuje. A żeby ten obraz był ostry, niezależnie od tego, czy patrzysz z bliska, czy w dal, soczewka zmienia swój kształt. Nazywamy to akomodacją.

Kristýna: Jak to robi? Ma tam jakiś silniczek?

Vojtěch: Prawie. Ma tam mięsień – ciało rzęskowe. Kiedy patrzysz na telefon, mięsień się kurczy, soczewka się uwypukla i ostrość ustawia się na blisko. Kiedy patrzysz przez okno w dal, mięsień się rozluźnia, a soczewka znowu spłaszcza.

Kristýna: A co dzieje się na tej siatkówce? Tam są te słynne komórki światłoczułe, prawda?

Vojtěch: Dokładnie. Mamy dwa typy: czopki i pręciki. Czopki to eksperci od kolorów i detali przy dobrym świetle. Są najbardziej upakowane właśnie w plamce żółtej, dlatego tam widzimy najostrzej.

Kristýna: Czyli czopki teraz działają na pełnych obrotach. A co z pręcikami?

Vojtěch: Pręciki to nasi specjaliści od widzenia nocnego i postrzegania ruchu w widzeniu peryferyjnym. Są znacznie bardziej wrażliwe na światło, ale nie rozróżniają kolorów. Dlatego w półmroku widzimy wszystko tak jakoś czarno-biało.

Kristýna: A jest ich więcej?

Vojtěch: O wiele więcej! Około trzydzieści razy więcej niż czopków. Kiedy wchodzisz z zewnątrz do ciemnego pomieszczenia, chwilę trwa, zanim w pręcikach wytworzy się wystarczająca ilość pigmentu wzrokowego. To jest ta adaptacja do ciemności.

Kristýna: Dobrze, czyli oko wychwytuje obraz. Ale jak to staje się tym, co postrzegamy?

Vojtěch: Teraz kolej na mózg. Droga wzrokowa jest niewiarygodnie złożona. Informacje z siatkówki najpierw wędrują do międzymózgowia, gdzie przetwarzane są na przykład odruchy źrenic, a potem większość sygnałów trafia do płata potylicznego kory mózgowej.

Kristýna: Do pierwotnej kory wzrokowej, jeśli się nie mylę?

Vojtěch: Dokładnie tak, obszar V1. I tutaj mózg zaczyna analizować tę układankę. Ale co w tym najciekawsze – mózg ma różne zespoły do różnych zadań.

Kristýna: Co masz na myśli?

Vojtěch: Istnieją takie trzy równoległe systemy. Jeden system analizuje ruch. Drugi specjalizuje się w kształcie i częściowo kolorze. A trzeci system zajmuje się czysto tylko kolorami. To jest podział pracy.

Kristýna: Czyli żeby to podsumować. Nasze oko to nie kamera, ale raczej taki kompleksowy sensor. Ostro widzimy tylko w plamce żółtej dzięki czopkom, które postrzegają kolory i detale.

Vojtěch: Tak. Resztę pola widzenia, głównie w półmroku i podczas ruchu, obsługują znacznie liczniejsze pręciki. A cały ten surowy obraz mózg potem przetwarza, obraca i dzieli na analizę kształtu, ruchu i koloru.

Kristýna: Czyli to, co „widzimy”, to właściwie finalny produkt stworzony przez nasz mózg. Dziękuję, Wojtku, za wspaniałe wyjaśnienie!

Vojtěch: Z przyjemnością. To jest niesamowity system!