Podcast o Czujnik statokinetyczny: Narząd równowagi

Narząd statokinetyczny: Narząd równowagi – Kompleksowa analiza

Podcast

Czujnik statokinetyczny: Narząd równowagi0:00 / 1:42
0:001:00 zbývá
MartinWiększość ludzi myśli, że równowaga to tylko mocne nogi i dobry wzrok. Ale co, gdybym wam powiedział, że prawdziwe centrum dowodzenia macie ukryte głęboko w uszach?
TerezaDokładnie tak, Marcinie. Brzmi to niewiarygodnie, ale naszym zmysłem równowagi nie sterują nogi, a właśnie uszy. To fascynujący system.

Czujnik statokinetyczny: Narząd równowagi

Délka: 1 minut

Přepis

Martin: Większość ludzi myśli, że równowaga to tylko mocne nogi i dobry wzrok. Ale co, gdybym wam powiedział, że prawdziwe centrum dowodzenia macie ukryte głęboko w uszach?

Tereza: Dokładnie tak, Marcinie. Brzmi to niewiarygodnie, ale naszym zmysłem równowagi nie sterują nogi, a właśnie uszy. To fascynujący system.

Martin: To jest podcast StudyFi.

Tereza: Mówimy o narządzie przedsionkowym, który nazywany jest też czujnikiem statokinetycznym. To nasz osobisty żyroskop, który nieustannie informuje mózg, gdzie się znajdujemy i jak się poruszamy.

Martin: Żyroskop w uchu? Czyli dlatego kręci mi się w głowie, kiedy szybko się zakręcę?

Tereza: W zasadzie tak! Właśnie aktywowałeś jedną z jego części — czujnik kinetyczny. To są trzy kanały półkoliste, które odbierają ruchy obrotowe głowy.

Martin: A co, jeśli tylko stoję i przechylę głowę?

Tereza: Świetne pytanie. Tym zajmuje się druga część: czujnik statyczny. On za pomocą tak zwanych narządów otolitowych odbiera położenie głowy względem grawitacji, a także przyspieszenie prostoliniowe. Na przykład jazdę windą.

Martin: Czyli jeden czujnik do obracania, drugi do pozycji i ruchu prostoliniowego. Proste.

Tereza: Dokładnie. W obu przypadkach bodźce wychwytują wrażliwe komórki rzęsate. Informacje z nich trafiają następnie do mózgu, który błyskawicznie koordynuje mięśnie i oczy, żebyśmy nie upadli.

Martin: Podsumowując: nasz zmysł równowagi to złożony system w uchu, który odpowiada zarówno za naszą pozycję, jak i ruch. Dzięki, Tereso!

Tereza: Nie ma za co.